Babskie fatum

1083161707wymiekasz

Padło hasło –IDZIEMY DO KINA!

Wspólnymi siłami, po wielu przepychankach , bo jedne baby chciały romantycznie i żeby było do płakania, a inne chciały na wesoło,  najlepiej coś o tym nieudanym gatunku. No ale w końcu się udało i 6 bab wybrało się do kina.

Pierwsza

Odpadła , jeszcze zanim wyszła z domu , bo zadzwoniła córka ,że wnuczka ma 40 stopni i trzeba ją zawieść do szpitala.

Druga

Wsiadła do tramwaju , ale nie doczytała, że przez wakacyjne remonty, tramwaj jedzie okrężną trasą,a przecież wiadomo ,że najlepiej drzemie się w tramwaju , który monotonnie buczy i trzęście. Trasę zaliczyła ze dwa razy i  nie trafiła na odpowiedni przystanek. Kiedy popatrzyła na zegarek – było już za późno.

Trzecia

Spotkała w autobusie dawno nie widzianą koleżankę, która na stałe mieszka w USA i właśnie miała wolną godzinkę na wypicie kawy na lotnisku.

Czwarta

Przez 45 minut latała po domu i szukała kluczy od mieszkania, aż w końcu zlitował się nad nią mąż i powiadomił ją telefonicznie ,że te klucze posiada on, bo rano nie mógł znaleźć własnych , a teraz je znalazł i też są w biurze…

Piąta i szósta

Umówiły się godzinę wcześniej w kawiarni ,żeby móc poplotkować o tej pierwszej, trzeciej , czwartej no i ostatecznie o drugiej. Piąta przy piciu coli z wysokiej szklanki , dziabnęła się w oko ozdobna parasolką, a szósta ,jak wyprowadzała na pół ślepą piątą z kawiarni , skręciła nogę na schodach.

A mówią ,że fatum nie istnieje…