Jeśli nie chcesz mojej zguby,nie pisz smsów luby

- No jak tam było w pracy? – zapytała Dorota wchodzącego do domu Romana.

- Straszna afera była! – powiedział Roman wchodząc do kuchni.

- Jaka afera?- zapytała Dorota znad misy pełnej ciasta.

- Śliwiński odkrył ,że żona go zdradza! Wyobrażasz sobie ?! – opowiadał podekscytowany Roman.

- A jak odkrył? – zainteresowała się Dorota.

- No jak !przeczytał smsa w jej telefonie ! i tak się wkurzył ,że rano przyleciał do starego, wziął sobie urlop i poleciał czatować na tego jej kochasia!

- Aha…a skąd wiedział gdzie czatować?- zdziwiła się Dorota

- Bo ten palant napisał w smsie – „Zrobimy to znowu?będę jutro czekać pod Twoją pracą.Całuję Cię w blond loczek” – no wyobrażasz sobie! A wyglądała na taką porządną babkę!

- No ja przecież znam żonę Śliwińskiego! Jakoś nie pasuje mi …a poza tym ona jest brunetką! Może to jakaś pomyłka?- zastanawiała się Dorota mieszając ciasto drożdżowe.

- To ona też tak mówiła, ale co miała mówić? Przyznać się?- opowiadał Roman- chyba dostałaś smsa – zauważył Roman.

- A to odbierz, bo pewnie mamusia chce wiedzieć o której pojedziemy do hipermarketu – machnęła Dorota ręką umazaną ciastem.

Do kuchni wszedł blady jak ściana Roman, ściskając  w ręce komórkę Doroty.

- I co tam?- zainteresowała się Dorota

-Dostałaś sms- powiedział Roman .

-No to przeczytaj, bo mam brudne ręce –powiedziała Dorota.

- Powtórka z ostatniej nocy? czekam na parkingu – przeczytał Roman głuchym głosem.

- A to pewnie jakaś pomyłka – machnęła ręką Dorota- napisz ,że to chyba pomyłka i tyle.

-Dorota!Ty mnie zdradzasz!?- wrzasnął Roman

- Wiesz co na głowę upadłeś!-wkurzyła się Dorota – napisz tego smsa albo oddzwoń i przekonaj się ,że to jakaś głupia pomyłka!

-Tak? Śliwińska też tak mówiła! No to zobaczymy !zaraz napiszę smsa!

-No i co wysłałeś? – zapytała Dorota po chwili .

-O! widzisz! Kochaś oddzwania- zaperzył się Roman, kiedy komórka Doroty zaczęła dzwonić.

-No to odbierz-powiedziała spokojnie Dorota- tylko wrzuć na głośno mówiący.

- Słucham! –powiedział Roman grubym głosem.

„No co Ty ku… jaja sobie ze mnie  robisz?!- wrzeszczał damski głos w słuchawce -wczoraj to byłeś taki napalony że Ci nawet lewarek nie przeszkadzał a dzisiaj to POMYŁKA?! Ty ch…. ,……., ……………., ……………………….,…………………” – Roman szybko wyłączył telefon.

-No no Roman… z tej strony to Cię nie znałam…może przejdziemy się na parking…- zapytała Dorota .

-Dorotka! No co ty! To jakaś POMYŁKA! 

roman